.

.
Zanim ostatecznie zdecydujesz się dołączyć do gry na naszym blogu, przejrzyj wszystkie zakładki, ponieważ to właśnie one pomogą Ci dopasować się do realiów fabuły. Nieznajomość regulaminu nie zwalnia przecież z jego przestrzegania. Kiedy już uznasz, że wiesz wystarczająco, by móc stworzyć własną postać - zostaw komentarz w odpowiednim miejscu, abyśmy mogli przesłać Ci zaproszenie. Miłej zabawy!
pogoda
Lato się kończy, a niebo coraz częściej przyozdabiają srebrzyste chmury. Na szczęście temperatura nie spada zbyt szybko, więc obozowicze co jakiś czas mogą jeszcze leniwie wygrzewać się w słońcu. Przez najbliższy tydzień możemy spodziewać się od 20"C do minimum 17"C.
aktualności
- Za nową szatę serdecznie dziękujemy Kaylo ♥
- Gra toczy się w komentarzach oraz na GG.
- Górna granica wieku Obozowiczów wynosi 23 lata, później heros opuszcza Obóz, bądź zostaje w nim żeby 'pracować'.
ogłoszenia
- Powoli blog budzi się do życia.
- Szukamy nowych rekrutów.
-Wszystkie zakładki na stronie zostały edytowane.
- Na blogu pojawił się Shoutbox.
- Zachęcamy do gry w komentarzach!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blair Croisseux. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blair Croisseux. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 listopada 2014

Nobody seems to know my name



Blair Croisseux




córka Posejdona x 17 lat x 6 stycznia x Francuzka x Domek 3 x heros od siedmiu boleści x ledwo utrzymuje miecz w dłoni x zmiennokształtna x zakochana x czarne włosy x morskie oczy x 175 wzrostu







 I can't seem to find my way home tonight

W pewnym momencie miała wrażenie, że wszystko się popsuło. Szczęście prysło niczym bańka mydlana. Po nagłej przeprowadzce do Ameryki z Francji, już myślała, że wszystko się ustatkowało. Zadomowiła się w tłocznym Nowym Yorku, przyzwyczaiła się do zapachu spalin i hałasu na ulicach. Zakwitła w niej nadzieja. Nadzieja na życie bez widzenia tych wszystkich dziwnych istot, które z każdej strony ją obserwowały, ale po chwili znikały, więc Blair nie zaprzątywała sobie tym głowy. Myślała, że w końcu znajdzie przyjaciół, a zapracowana matka zacznie spędzać z nią więcej czasu.

Nike musiała jej naprawdę nienawidzić.


To śmieszne. Parę tygodni temu nawet by jej przez myśl nie przyszło, że jej rodzic mógłby być bogiem. Była chyba jednym herosem na sto, u której nie wykryto dysleksji i ADHD. Myślała, że jest normalną nastolatką. A raczej chciała nią być. Nim wszystko wyszło na prostą, od razu zaczęło się walić. Pewnego razu, gdy najzwyczajniej przechodziła przez ulicę, usłyszała szepty dochodzące z ławek w pobliskim parku. Zaczęła czuć większy pociąg do mięsa i nagle zachciało jej się okrążyć Empire State Building paręnaście razy. I stało się. Nim się obejrzała była wilkiem. Tak wilkiem, nie przesłyszeliście się. Biegała na czterech łapach i pokrywało ją futro, ale nadal myślała jak człowiek. Co zrobiła potem, jak jakimś cudem stała się sobą? Oczywiście nikomu nie pisnęła ani słówka. Jest przecież samowystarczalna, nie musi przyjmować pomocy i mieć potem multum przysług na swoim koncie. Posiedziała trochę dłużej niż zwykle przy książkach i w końcu znalazła odpowiedź. Była zmiennokształtna. Czasem zmiana objawiała się parę dni wcześniej, a czasem była spontaniczna. Blair starała się to kontrolować, ale niezbyt jej to wychodziło. Najłatwiej przychodzi jej zmiana w kruka, nieco większego niż inne osobniki tej rasy.
Starła się wrócić do normalnego życia, ale jak zwykle wszystko szło nie po jej myśli. Jedyną odskocznią od problemów były treningi pływackie. W wodzie czuła się naturalnie. Jej zmysły pod nią się wyostrzały się, mogła swobodnie oddychać i wcale nie moknąć. Wystarczył jeden wypadek i została wydalona z drużyny.
Jej życie kompletnie stanęło na głowie. Została zaciągnięta do Obozu Herosów i wrzucona do Domku numer 11 z innymi dzieciakami, które uporczywie wmawiały jej, że jest córką boga. Uwierzyła, gdy zobaczyła jak pół koń, pół człowiek zaczął ją oprowadzać po tym miejscu. W międzyczasie, dość szybko jak na uznanie dziecka wielkiej trójki, pojawił się nad jej głową symbol. Nim zdążyła zadomowić się w Domku Hermesa, została już wrzucona do Domku Posejdona. Jeszcze myli pewne sprawy i całkowicie nie utożsamia się z tytułem herosa, ale ma nadzieję, że jakoś się odnajdzie. A nadzieja umiera ostatnia, prawda?

image
May it never leave you to sleep in the stone

Nigdy nie zagada pierwsza. Nie chodzi o to, że jest nieśmiała. Może po części. Ona po prostu boi się reakcji ludzi na jej osobę. Można by powiedzieć, że życie dało jej w kość. Zdrada przyjaciół, wieczne odtrącenie i złamane serce. Czynniki budujące jej niewiarę we własne siły. W najcięższych chwilach nie miała w nikim oparcia. Wiecznie zapracowana matka, cały czas spędzała w biurze, dając jej pieniądze na co tylko chciała, ale po co były jej podarunki, skoro nie miała z kim się tym dzielić? W szkole była dość lubiana, ale nie na tyle, żeby porozmawiać z kimś na interesujące ją tematy. Na dodatek te jej ‘zrywanie’ się z lekcji, bo czuła, że za chwilę się przemieni, ale przecież nikt nie miał o tym pojęcia, budziło irytację w innych. Nigdy nie dążyła do przywództwa. Nie miała w sobie tej ikry do dowodzenia innymi i brania odpowiedzialności na własne barki. To nie było dla niej. Coraz bardziej zamykała się w ‘swoim’ świecie. Wszędzie ją można było zobaczyć z książką lub piszącą coś w swoim zeszycie. Uwielbia kreatywnie myśleć. Czy to wymyślanie własnych przygód, czy rysowanie, zawsze jest do tego chętna. Pomimo jej słabych cech, potrafi być silna, odważna czy miewa przebłyski geniuszu. Gdy ktoś ją zdenerwuje lub sprowokuje, bywa agresywna. Ogółem ciężko myśląca. Czasem nie zauważa najprostszego rozwiązania, a głowi się nad tym bardziej skomplikowanym. W walce posługuje się sztyletami. Lekkie, praktyczne i może rzucać nimi z dalekiej odległości, jak walczyć z bliskiej. Dość dobrze posługuje się swoją mocą. Gdy ma bliski kontakt z wodą, może ją kontrolować, oddychać pod nią i narzucać jej swoją wolę. Jeśli tego chce jej ubrania nie mokną. Potrafi nią również leczyć rany, jest odporna na jej ciśnienie i może do niej skakać z dużych wysokości nie raniąc się. Jako córka Posejdona potrafi rozmawiać z końmi, rybami i z ssakami morskimi. Orientuje się na morzu i siłą woli jest zdolna by kierować statkiem. W walce na razie polega na swojej mocy. Dobrze surfuje i jeździ konno.
imageimage
May we stay lost on our way home?

~ Nie ma ADHD i Dysleksji ~
~ Jej matka prawdopodobnie żyje i nadal pracuje w kancelarii prawniczej ~
~ Stara się kontrolować swoją zmiennokształtność ~
~ Jej ulubioną formą jest kruk ~
~ Raz leciała samolotem i cudem przeżyła ~
~ Często przesiaduje nad jeziorem i w stajni pegazów ~
~ Zawsze chciała mieć psa ~
~ Marny z niej uczeń ~
~ Ma wrażenie, że Nike ją przeklęła ~
~ Dzieci Hadesa i Nyks ją przerażają ~
~ Nienawidzi widoku krwi ~
(c)
___________________
Blair się wita i jest chętna na wszelakie wątki i powiązania :)
Kontakt ten sam co u Alli, a KP pewnie będę jeszcze zmieniać.
Twarzy użyczyła Marie Avgeropulous, a cytaty z piosenki Panic! At The Disco & Fun - C'mon
GG: 50964179

niedziela, 28 maja 2000

Beating of my heart

Archie
– Blair, w co ty się pakujesz?
– Ja... Nie wiem, Arten. Nie wiem. To raczej jednostronne.
– I co taki specjalista jak ja ma ci doradzić? 
– Po prostu mnie przytul.

Ukochany brat i najlepszy przyjaciel w jednym –– Jest jego młodszą siostrzyczką, chociaż jest starsza o miesiąc –– Grupowy Domku –– Martwi się o niego –– Samotnik –– Zdani tylko na siebie –– Zawsze może na niego liczyć –– Uspokaja ją, gdy budzi się w nocy z krzykiem, spowodowanym koszmarami –– Równi wzrostem –– Alergia na truskawki –– Brak kontaktu z Posejdonem –– Odważny –– Włada mieczem lepiej niż ona –– Siostrzane odruchy –– Krew herosa zaczęła krążyć w moich żyłach. Zaczyna się niewinnie, ale potem, kto wie? Może nawet wyzwę samego Aresa na pojedynek. –– Przyjacielska rywalizacja na ściance wspinaczkowej –– Opatrzy mu każdą ranę –– Pokazał jej obóz –– Podobni z charakteru –– Opanowany i spokojny –– Wymarzony brat –– Jedna z nielicznych, dobrych zmian, która ją spotkała –– Dionizos ich nie lubi –– Wzajemna troska –– Dobre rady –– Unika treningów, spędzając czas z Artenem –– Bezsenność –– Śpiąca królewna w końcu wstała. Masz misję, pamiętasz? Weź jakieś ciepłe ubrania, bo jest zimno. Nie zapomnij też o ambrozji... Bogowie, Arten, uważaj na siebie. –– Podpora –– Kiedyś dadzą popalić temu pegazowi ––Kreatywność przy Grze o Flagę –– Bierze jej ciosy na siebie –– Przez te kilka nocy nawet ja nie mogłam przez ciebie spać, a teraz wyglądasz jak dziecko Hadesa lub nieśpiący od kilkunastu minut potomek Hypnosa. –– Nie wypuszcza go z uścisku, zwłaszcza, gdy nie widziała go paręnaście dni –– Zna jej sekrety i to, że jest zmiennokształtna

Bellamy
– To był wypadek… Mój guzik, a potem kołdra i ja chciałam…
– Mała, jeśli chciałaś poleżeć na moim łóżku, wystarczyło powiedzieć... Miałaś jakieś złe sny? Jesteś pewna, że chcesz ze mną trenować? Nie gwarantuję, że dasz potem radę zasnąć...
– Wiesz, że nie zrezygnuję. 

Trener –– Syn Fobosa –– Samotnik –– Często wychodzi przy nim na niezdarę, a przynajmniej takie ma wrażenie, bo kto inny może potknąć się o własne nogi i na niego przypadkiem wpaść. –– Trochę za długo trzymała jego rękę –– Nie lubi dotyku –– Ma niesamowite oczy –– Nie brzmi jak Pogromca Koszmarów. Ma delikatny głos. –– Spotkała go w lesie, całkiem przypadkowo –– Przy nim rumieni się najczęściej –– Uratował ją przed miesięcznym zmywaniem naczyń –– Przyszłam za wcześnie? Może chcesz wziąć prysznic? Zaczekam. –– Wcale mu nie powiedziała, że śmierdzi, Delikatnie tylko zwróciła uwagę na to, że trenował. –– Zobaczyła jego koszmary –– Nie miał prostego dzieciństwa –– Próba okazania zrozumienia –– Odsuwa ją od siebie –– Czasem są dla siebie chłodni –– Blair niesamowicie ciężkim uczniem, a on cierpliwym nauczycielem –– Ratunek przed koszmarami ––Wzrok Blair przyciąga jego wyćwiczona klata piersiowa. Nawet jeśli chce, a sama nie wiedziała czy chce, nie może odwrócić od niej spojrzenia. –– Bezinteresowna pomoc –– Serce szybciej jej bije na jego widok –– Chyba się w nim zakochała

Alec
– Jestem twoim pierwszym uczniem?
– Oczywiście, że nie, bez przerwy ktoś potrzebuje z czymś pomocy.
– Mhm...
– Naprawdę nie musisz się martwić, wszyscy obozowicze, z którymi trenowałem wyszli z tego bez szwanku...
– Alec! Wszystko w porządku..? Alec, proszę nie umieraj. 
– Żyję. Masz marnego cela. Nie strzelaj więcej z łuku, gdy będę w pobliżu.

Tener –– O mały włos, a by go zabiła –– Strach do dzieci Aresa przełamany –– Dobrze, że "nie obił jej tej ślicznej buźki" –– Rozłożył ją parę razy na łopatki –– Mistrz we władaniu mieczem –– Trudne początki –– Słucha jego poleceń i rad –– Treningi z kukłą –– Jak ona mogła od tak nagle go znienawidzić i na dodatek mocno okaleczyć? –– Za dużo razy go przepraszała –– Żartobliwie nazywa go generałem –– Wylizał się z obrażenia, które mu zrobiła –– Wiele osób próbowało go zabić –– Pozwala mu się nazywać "rybką" czy "skarbem" –– Oboje tak samo uparci –– Czasem wszystko zbyt wyolbrzymia –– Możliwe, że dożyjesz, gdy będziesz miał dla kogo żyć. Jeśli na polu walki ktoś będzie chciał zadać ci ostateczny cios, a nadzieja uleci z ciebie, jak powietrze z przebitego balona, możliwe, że wtedy w twoich myślach zabrzmi stanowczy głos wybranki tego serca, który nakaże ci wstać i walczyć dalej. –– Ma nadzieję, że kiedyś sobie kogoś znajdzie

Lena
– Zeusie, jak ja za tobą tęskniłam!
– Błagam, nie Zeus, ale też tęskniłam.
– Nie zwracaj na niego uwagi, to nie twoja wina, że on ma jakiś problem.

Przyjaciółka –– Córka Zeusa –– 


Logan



image
Ruby