.

.
Zanim ostatecznie zdecydujesz się dołączyć do gry na naszym blogu, przejrzyj wszystkie zakładki, ponieważ to właśnie one pomogą Ci dopasować się do realiów fabuły. Nieznajomość regulaminu nie zwalnia przecież z jego przestrzegania. Kiedy już uznasz, że wiesz wystarczająco, by móc stworzyć własną postać - zostaw komentarz w odpowiednim miejscu, abyśmy mogli przesłać Ci zaproszenie. Miłej zabawy!
pogoda
Lato się kończy, a niebo coraz częściej przyozdabiają srebrzyste chmury. Na szczęście temperatura nie spada zbyt szybko, więc obozowicze co jakiś czas mogą jeszcze leniwie wygrzewać się w słońcu. Przez najbliższy tydzień możemy spodziewać się od 20"C do minimum 17"C.
aktualności
- Za nową szatę serdecznie dziękujemy Kaylo ♥
- Gra toczy się w komentarzach oraz na GG.
- Górna granica wieku Obozowiczów wynosi 23 lata, później heros opuszcza Obóz, bądź zostaje w nim żeby 'pracować'.
ogłoszenia
- Powoli blog budzi się do życia.
- Szukamy nowych rekrutów.
-Wszystkie zakładki na stronie zostały edytowane.
- Na blogu pojawił się Shoutbox.
- Zachęcamy do gry w komentarzach!

niedziela, 16 marca 2014

Gdy nie możemy żyć rzeczywistością, żyjemy marzeniami ♥

Matty Luke Eaton
18 lat - urodziny 20 października
rodzinne miasto - Nowy Orlean
180 m  wzrostu
Syn Apollo - boga słońca i sztuki

"Prawda to cudowna i straszliwa rzecz, więc trzeba się z nią obchodzić ostrożnie."
~~~
Matty był zwyczajnym chłopakiem. Mieszkał razem z matką na obrzeżach miasta. Wychowywał się bez ojca. W szkole był lubiany gdyż był jednym z najlepszych graczy szkolnej drużyny footbolowej. Nie był dobry z przedmiotów ścisłych gdyż jak każdy heros miał dysleksje. Po szkole chodził na zajęcia dodatkowe - uczył grać sie na gitarze i perkusji. Matka chciała by rozwijał te umiejętności ale nigdy nie mówiła dlaczego.  Wiedział tylko to że nauka nowych melodi przychodziła mu bez większego wysiłku.
"To nasze wybory ukazują kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności."
~~~
Z charakteru Matty jest przyjacielski , szybko nawiązuje nowe znajomości. Ma szczególne poczucie humoru związane z jego sarkazmem. Dla niektórych osób może wydać się lekko arogancki. Jest bardzo opiekuńczy i dba o innych.  Często się uśmiecha i śmieje. Nie da się przy nim nudzić. Zawsze wymyśli coś by było jeszcze bardziej szalone. Uwielbia dobrą zabawę i kontakty towarzyskie ( imprezy).
Uwielbia sekrety lecz nie zawsze potrafi ich dotrzymać. Jedną z jego wad jest szczerość. Zawsze powie ci co o tobie myśli albo szczesze odpowie ci na twoje pytanie, nawet jeśli tym razem powinnien skłamać.
                                                   Ból jest częśścią człowieczeństwa.

~~~
Historia Matt'a  nie jest zbyt wesoła. Gdy miał 6 lat jego o 7 lat starsza siostra Jenna, popełniła samobójstwo. Wtedy nie rozumiał co to znaczy wiec matka powiedziała mu że jego siostra przeprowadziła się do innego kraju. Był mały więc zaufał słowom matki. Jednak gdy był starszy poszedł na strych i zobaczył co tu się tak naprawdę stało. Zobaczył linę oraz wiele krwi. Jego siostra nie żyła i to nim wstrząsnęło. Miała wyjechać ale zamiast konkretnego miasta jako cel podróży wybrała niebo.
Po tym kłamstwie już nigdy nie patrzył na matkę. Widział w jej oczach jego siostrę. Gdy wytłumaczył matce o co chodzi nie odezwała się ani słowem. Miała kamienną twarz jedyne co zrobiła to wręczyła mu mały liścik.
"Drogi bracie
Wiem co teraz o mnie miślisz ale to nie tak.
Nie jesteś tym za kogo się uważasz.
Jesteś herosem, Matty
Twoim ojcem jest Apollo"
~~~
Zaintersowania:
~ Słucha muzyki rock ale nie ma nic przeciwko innym wykonawcom
~ Jego ojciec - Apollo nie zwraca na niego zbytniej uwagi
~ Lubi łamać zasady i wychodzić poza schemat
~ Nie nawidzi  ludzi nudnych i często przygnębionych
~Uwielbia opowiadać żarty i dowcipy
~Czasami czyta książki dla przyjemności


♥ Dzięki ojcu potrafi
Wyśmienicie posługiwać się łukiem
Ma talent artystyczny :
malowanie,śpiewanie,gra na instrumentach
~~~
Kontakt : jabkodogryzienia@poczta.fm
Chętny na wątki i powiązania

21 komentarzy:

  1. [ Witam, co powiesz na wątek? ]

    //Erin

    OdpowiedzUsuń
  2. [ Witam, witam. Może wątek? ]

    | Brae

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [No witam. Jasne]

      ~Matty

      Usuń
    2. [ zaczniesz, czy ja mam zacząć? ]

      | Brae

      Usuń
    3. [Nie piszę zbyt najlepszych początków ;/ ]
      ~Matty

      Usuń
  3. Spacerowała wesoło pomiędzy domkami, podśpiewując jakiś w miarę skoczny kawałek Mariny and The Diamonds, kiedy zauważyła jakiegoś całkiem wysokiego, ciemnoblondwłosego chłopaka, który zdawał się trochę zagubiony. Z chęcią pomocy w rozeznaniu się w okolicy, natychmiast podeszła do niego i uśmiechnęła się szeroko na powitanie. - Wyglądasz na zagubionego, może w czymś ci pomóc? - spytała pogodnym tonem. - W ogóle to nie widziałam cię tu wcześniej. Jesteś nowy? Może cię oprowadzę? - zasypywała chłopaka pytaniami, chcąc wiedzieć wszystko naraz. Ale co poradzić, taka właśnie jest Erin, uwielbia wiele mówić w przeświadczeniu, że wszyscy będą słuchać jej, często niezbyt poukładanego, bełkotu. - Gdybyś miał jakieś pytania, na wszystko odpowiem - dodała jeszcze, posyłając mu kolejny promienny uśmiech.

    [ No cóż, początek jak początek, wena ostatnio mnie trochę opuściła ]

    //Erin

    OdpowiedzUsuń
  4. Zjadła zerwaną truskawkę i oblizała z ust kroplę soku, która kapnęła jej na dolną wargę. Starała się przy tym wyglądać, jak najbardziej uroczo, jak tylko potrafiła, bo przecież chciała zrobić dobre wrażenie na Mattym, prawda? - To... - zaczęła, nieznacznie przeciągając głoskę 'o'. - Co dokładnie chciałbyś wiedzieć? - zapytała. - Albo nie, zaczekaj chwilę. Wszystko opowiem ci od początku - powiedziała, kiedy chłopak już miał otworzyć buzię i o coś spytać. - Więc tak, są półbogowie i niektórzy zostają w obozie na cały rok, a inni przyjeżdżają tylko na wakacje. I ci, i ci mieszkają w domkach, którym patronuje ich boski rodzic, ale to chyba powiedzieli ci już wcześniej, prawda? - Matty chyba znów chciał coś powiedzieć, ale dziewczyna ubiegła go i kontynuowała swoją wypowiedź. - To, czy zostaje się też na rok szkolny, zależy chyba od tego, jak wiele potworów jest w stanie cię wyczuć i od czegoś tam jeszcze, ale akurat tego już nie pamiętam. Na przykład ja rzadko bywam poza obozem, ale jak się jest tak słodkim, to przyciąga się nie tylko potwory - zachichotała i uśmiechnęła się szeroko, poprawiając włosy. - A ty, zostaniesz tylko na lato, czy przez resztę roku też? - postanowiła w końcu dopuścić chłopaka do głosu i zadała mu pytanie. Lubiła dużo mówić, ale już tyle razy chciał coś powiedzieć, że stwierdziła, że w końcu powinien też mieć jakiś wkład w tę dyskusję.

    //Erin

    OdpowiedzUsuń
  5. Czarnowłosa siedziała skrzyżnie nad jeziorem, nuciła cicho pod nosem jakąś piosenkę. Był już prawie zmierzch, więc dookoła powoli robiło się coraz ciemniej. Słońce wolno znikało za horyzontem tworząc na niebie kolorowe chmury. Dziewczyna uwielbiała ten widok równie bardzo jak widok rozgwieżdżonej nocy i księżyca. Jej pupil - cień, który właśnie przyjął postać przerośniętego, smoliście czarnego kota, gonił wesoło za czarnym motylkiem, którego wyczarowała specjalnie dla niego. Córka Nyks zaśmiała się cicho widząc jak jej zwierzak prawie wpada do jeziora przez swoja nieumyślność i syczy głośno, już poddenerwowany na motyla, który cały czas mu umykał. W końcu podniosła się z ziemi i ruszyła w stronę Obozu, powinna coś zjeść przed tym jak zamkną jej pawilon jadalny,
    -Pastel idziemy. -mruknęła cicho w stronę cienia, kocur podreptał za nią z wysoko podniesionym ogonem.

    [ Początek jak początek ;/ ]

    | Brae

    OdpowiedzUsuń
  6. [ Odpisując mi pod kp nie możesz odpowiadać sama sobie, dozwolone jest tylko pisanie swoją postacią ( tak dla ścisłości, bo widzę jak grasz). ]

    | Brae

    OdpowiedzUsuń
  7. Pastel zauważył jakiegoś chłopaka, który zbliżał się w ich kierunku. Syknął i najeżył sierść, jego złote ślepia zlustrowały sylwetkę nieznajomego. Dziewczyna słysząc sygnał swojego pupila, że ktoś nadchodzi odwróciła się zaciekawiona.- A któż to po nocach chodzi bez pozwolenia, hm? – zapytała nie ukrywając lekko ironicznego uśmiechu. – Co cię obchodzi co ja tu robie? Ciekawsze jest co ty tu robisz. – stwierdziła i skrzyżowała ręce na piersiach.- Z tego co wiem nie wolno wychodzić z domków po godzinie policyjnej. – mruknęła wpatrując się intensywnie niebieskimi oczami w chłopaka.

    | Brae

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze mówiąc, pająk aż tak bardzo jej nie przeszkadzał, po prostu jakoś niefortunnie znalazł się pomiędzy jej czekoladowymi włosami, ot co. Na szczęście Matty zabrał go i biednemu stworzonku nic się nie stało. Erin uśmiechnęła się pokrzepiająco, kiedy usłyszała, że matka chłopaka ma jakieś problemy w kwestii zbyt dużego spożycia alkoholu. Wymamrotała krótkie “przykro mi”, bo naprawdę było jej przykro, ale na szczęście jej rozmówca szybko uciął ten temat.
    Roześmiała się, zrywając z krzaczka już chyba ostatnią truskawkę i usiadła wygodniej. - Więc... O czym chcesz porozmawiać? - zapytała. - Mogę ci opowiedzieć film, który ostatnio obejrzałam, albo... O, albo jak sama zagrałam w filmie! - zachichotała, przypominając sobie jak kiedyś dostała małą rólkę w jednej z produkcji taty. - Nie, lepiej będzie jak ty mi coś opowiesz - zmieniła zdanie.

    //Erin

    OdpowiedzUsuń

  9. - Zasady są po to żeby je przestrzegać. - Mruknela cicho, jednak w jakiś sposob spodobało jej sie podejście chlopaka do całej tej sprawy. - Wiesz, że jak ktoś cię przyłapie, to będziesz miał przechlapane. - Stwierdziła wpatrujac sie w niego swoimi intensywnie niebieskimi oczami. Podeszła do niego trochę bliżej chcąc zobaczyć jego reakcję.- Brae. - Przedstawiła sir krótko i odgarnela czarny kosmyk włosów za ucho. Jej cień zmaterializowal sie na jej ramieniu i przybrał postac czarnej jak smola myszy.
    | Brae

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziewczyna nieco przechyliła głowę na bok w pytającym geście. Chciała, żeby Matty zdradził jej trochę faktów o sobie, no i uznała, że na razie powiedziała już wystarczająco dużo, by nie zrazić chłopaka do siebie. - Nie, proszę, mów ty - sprzeciwiła się grzecznie. Naprawdę chciała posłuchać, co ciekawego skrywa w sobie nowo poznany syn Apolla. Konwersacje z ludźmi od zawsze były dla niej czymś przyjemnym, ale czym była rozmowa, jeśli tylko jedna ze stron mówiła? Nie, to na pewno nie było miłe. - Ja już się na razie nagadałam, a chcę wiedzieć o tobie więcej, bo muszę przecież znać osobę, z którą chcę się zaprzyjaźnić, czyż nie? - zapytała.

    //Erin

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy chłopak nie speszył się jej podejściem, a wręcz przeciwnie się sam zbliżył uśmiechnęła się znowu lekko. Zaimponował jej tą swoją bezwiedną śmiałością. Kątem oka zerknęła na czarną mysz na ramieniu i podrapała ją za małym uchem. – Ciężko będzie wpłacić kaucje takim harpią, które zanim byś zauważył to by cię pożarły, jakby cię tu spotkały. – zaśmiała się dźwięcznie nie przejmując się, że ktoś ją usłyszy. Nagle usłyszała stukot kopyt i raptownie odwrócila głowę w tamtą stronę, po chwili pojawił się Chejron. Czarnowłosa zmarszczyła lekko brwi widząc centaura, kątem oka widziała jak Matty się schował.
    -Cześć Kopytny. – mruknęła cicho z wyraźną niechęcią w głosie.
    -Dobry wieczór Brae. – centaur skinął lekko głową w stronę dziewczyny, wiedząc że za nim nie przepada, więc poszedł dalej. Córka Nyks odprowadziła pół człowieka pół konia zimnym spojrzeniem.

    | Brae

    OdpowiedzUsuń
  12. - Chętnie - kasztanowłosa uśmiechnęła się i pogodnie zaakceptowała propozycję, po czym podniosła się z ziemi i otrzepała się z trawy, której kilka ździebeł przyczepiło się jej do spodenek. Kiedy szli w kierunku jadalni, milczała, al epotem wpadło jej do głowy idealne pytanie. - Jak trafiłeś do Obozu? - popatrzyła na twarz chłopaka, wyczekując jego odpowiedzi

    //Erin

    OdpowiedzUsuń
  13. Zerknęła na chłopaka, który po chwili wyszedł zza drzew, słysząc jego słowa zmarszczyła lekko brwi. Kiedy już miał odchodzić podeszła do niego i położyła rękę na jego ramieniu żeby go przytrzymać.- Wcale ci właśnie nie ocaliłam tyłka… - mruknęła cicho z westchnieniem.- Nikomu o tym nie mów. – stwierdziła z ostrą nutą w głosie. Nie chciała, żeby wyszło na jaw w Obozie, że nie zawsze jest taka nie miła i chamska, wolała kiedy ludzie omijali ją szerokim łukiem i nie zwracali na nią najmniejszej uwagi.

    | Brae

    OdpowiedzUsuń
  14. [ Ja wątek z chęcią, jeśli zaczniesz ;p ]

    | Darren |

    OdpowiedzUsuń
  15. Erin wysłuchała cierpliwie całej wypowiedzi chłopaka, po czym stwierdziła, że teraz jej kolej na opowiedzenie swojej historii. - Dobrze, że nikomu nic się nie stało - przyznała jeszcze, zanim zaczęła resztę opowieści. - Mnie się na szczęście nic takiego nie przydarzyło. Po prostu przyleciałam samolotem razem z tatą, a potem taksówka przywiozła nas aż pod samo wejście do obozu. Trochę szkoda, że nie limuzyna - dziewczyna zaśmiała się lekko. - Wtedy byłabym jak jakaś gwiazda. Znaczy wiesz, pojawiłam się raz w filmie, ale to nie było nic wielkiego, po prostu byłam gdzieś w tle - powiedziała rozmarzona, uśmiechając się szeroko.

    //Erin

    OdpowiedzUsuń
  16. [To co, kończymy powoli?]

    Roześmiała się przyjaźnie, kiedy spytał, czy da mu autograf. - Nawet nie wymienili mnie w napisach, więc tak realnie to tam nie zagrałam - przyznała uśmiechnięta. Tak czy tak, naprawdę cieszyła się z możliwości bycia na planie tamtego dnia, nawet jeśli jej kariera aktorska skończyła się na mignięciu w tle jakiejś niszowej produkcji przez nie dłużej niż pięć sekund.
    Później poszli razem nad jezioro i usiedli wygodnie na piasku. Po tym, co powiedział Matty nie do końca wiedziała, co powiedzieć, więc najpierw westchnęła tylko, zbierając słowa. - Nie ma za co - zaczęła po chwili, po czym znów zrobiła przerwę. - Wiesz, wydaje mi się, że w miarę jak będziesz spędzać czas w Obozie, będzie wokół ciebie więcej i więcej przyjaciół. W sumie to jesteśmy jedną wielką rodziną i powinniśmy sobie pomagać - wiedziała, że powtarzanie oklepanych frazesów nie jest zbyt dobrym pocieszeniem, ale nie miała pojęcia, co mówić. Jeśli wyliczyć rzeczy, w których nie szło jej dobrze, pocieszanie ludzi było właśnie jedną z nich.
    Rozejrzała się dookoła i zauważyła, że zaczynało się powoli ściemniać, a co za tym idzie - zbliżała się godzina, kiedy wszyscy obozowicze powinni być już w swoich domkach. Erin chciała jeszcze obejrzeć jakiś film na laptopie, a nie chciała następnego dnia późno wstawać, bo miała parę całkiem ważnych rzeczy do zrobienia. - Wiesz, nie chcę cię teraz zostawiać, ale chyba pora, żebym się zbierała - powiedziała przepraszającym tonem i wstała z miękkiego piasku.

    //Erin

    OdpowiedzUsuń